Wracają dzisiaj do domu Daniel włączył w aucie radio. RMF MAXX, chyba każdy miał okazję kiedyś przez chwilę chociaż posłuchać, dość popularna stacja. Najnowsze, wpadające w ucho tandetne kawałki przeplatane starymi hitami, raz na jakiś czas pojawi się jakaś perełka. Nie mogąc tego znieść, zaczęłam szukać słuchawek, ale usłyszałam coś jakby takiego znajomego co mnie zaciekawiło i przestałam. Zorientowałam się, że moim uszom właśnie objawiła się Lana. -Możecie dać głośniej? Na początku lekki szok. Od kiedy Lanę puszczają w radiu? Prawda, że miało to miejsce swego czasu ale ucichło już dawno. 'Dark Paradise' zrobili singlem? Niemożliwe! Taka muzyka w radiu? W takiej stacji? Kurde może jeszcze jest nadzieja na ogólną poprawę gustu muzycznego społeczeństwa. To właśnie pomyślałam i uważnie słuchałam dalej, przez co zostałam zszokowana po raz drugi. Albo...to już nawet nie był szok, to było coś więcej. Myślałam że po prostu zemdleje albo wyskoczę z tego samochodu pod tira, żeby było szybko i bezboleśnie. Nadzieja umarła.
Nie jest rzeczą nową ani nieznaną, że Lana to moje największe odkrycie ostatnich lat. Każdy kto mnie zna wie, że ją wielbię i jest moim nieprzyćmionym numerem jeden. Jej muzyka oprócz paru singli, jest nawet trudna do znalezienia w sieci, chyba że ktoś lubi słuchać demówek albo zniekształconego głosu przez użytkowników yt, tak żeby nikt się nie dopieprzył do praw autorskich i nie blokował filmików. Gatunek nawet trudno określić, mocno krytykowana przez wielu. Emocjonalna, trochę dziwna ale przez co wyjątkowa i tak mocno pokochana przeze mnie. Komercja to temat obszerny, ze względu na jej ogrom panujący w dzisiejszych czasach, ale pomijam gadkę szmatkę o reklamach i innych badziewiach skupiając się na tym, o czym mam większe pojęcie i co jest mi bliskie tak żebym miała pojęcie o czym mówię. Rozumiem, że oczywiście nie musicie się zgadzać z moją opinią na temat Lany, ale to nie o gustach chcę mówić tylko o tym co się dzieje z muzyką, niezależnie od gatunku. Co mogę powiedzieć o 'Dark Paradise'? Zaczerpnęłam z tej piosenki nawet tytuł bloga, który zmieniłam zaledwie wczoraj. Pamiętam dni w których słucham jej na okrągło, nieodłączna pomoc przy każdej nieprzespanej nocy pełnej rozmyślań. Czysta kwintesencja każdej mojej depresji i tego co siedzi w mojej głowie. A to co wtedy usłyszałam...co to ku*wa było? Najbrutalniejsza piosenka Lany, o tęsknocie, śmierci i samobójstwie została zmieniona i zniszczona. Jakieś nowe melodyjki, tandetne popowe brzmienia, przecież to ze sobą nie współgra. Po co to? Żeby trafiło to szerszej publiczności? Żeby łatwo wpadało w ucho? Żeby spodobało się szarej masie? A teraz nie daj boże spodoba się to jakiejś podatnej na wszystko 12latce i będzie nucić pod nosem że chce umrzeć. Chłopak mnie nie kocha idę się zabić, taki tego może być skutek przeze mnie przerysowany i drastyczny, ale jednym uchem wpadnie, drugim wypadnie może się zdawać, ale coś zawsze w nas zostaje. Odbiorcy Lany powiększą swe grono, oczywiście. O ludzi płytkich, wymagających jedynie chwytliwej melodyjki, nawet nie rozumiejących tego czego właśnie słuchają, ale zysk to zysk. Komercja w czystej postaci. Na pewno ktoś powie 'Lana się sprzedała', ale to nie tak. To wytwórnie, producenci, tego typu ludzie którym zależy tylko na kasie, wtedy artysta nie ma nic do gadania, bo podpisał kontrakt i tyle. Na płycie jest normalna wersja, jedynie przez to, że zrobili z tej piosenki singiel została ona zmieniona.
I tak oto na potrzeby pieniądza, żeby podtrzymać ogień w piecu konsumpcji, diament wykorzystano na opał.
Ludzie się produkują, dla pieniędzy, jak dorośniesz, zrozumiesz, cchesz żyć na poziomie, musisz za to zapłacic. Życie nie jest usłane różami, ludzie nie dają ci od tak tego wszystkiego. Trzeba być inteligentym, co jak widzę masz, ale trzeba mieć też pomysł, ktory trzeba zrealizować ! Inaczej nici z tego, bez funduszy poczatkowych, bez potencjału nic nie zrobisz, --? KREATYWNOŚĆ --> bardzo ważny czynnik, jak mi dzisiaj mówiłaś, nic w tych czasach bez niej nie zdziałasz, ona jest ceniona, na prawdę ! To że przeróbki, to że tandeta, nie przejmuj się tym, znasz oryginał, znasz to co powinnas znać. 12'latki jeszcze mają słabo rozwinięte obie półkule, więc nie będa chciały sie raczej zabić pod wpływem posenki, która może być tylko "insynuacją" do głupich pomysłów, których bałyby sie zrealizować, zacznij martwic się o siebie i bliskich, nie przejmuj się resztą świata, bo oni maja Ciebie głeboko w poszanowaniu.
OdpowiedzUsuńNa jakiej podstawie mówisz że nie rozumiem, że żeby coś mieć w życiu trzeba za to zapłacić? To oczywista sprawa, musiałabym być bardzo nierozgarnięta i żyć w bajkowym świecie, myśląc ze wszystko dostanę podane na tacy. Kreatywność jest ceniona, bo jest wyjątkowa a takimi przeróbkami się tą czyjąś kreatywność właśnie niszczy dla zysku i to mi się nie podoba. A 12latki rozwinięte czy nie.. bardzo podatne na to czym 'karmi' je świat, media. Ze względu na wiek, jednak bardziej się orientuje i to co napisałam było na prawde przemyślane, bo wiem jak to wygląda. Nie będę się ograniczać do martwienia tylko o siebie, nie chcę skupiać tylko i wyłącznie nad własnym ego. Może i świat ma mnie gdzieś ale co z tego? Mam się zamknąć na wszystko i wszystkich skupiając jedynie na sobie? Po co?
Usuń